Robią “dzwony” i zgarniają niezłe pieniądze…
Autor: rzezniczek Data publikacji: 20,01,2012
Przeważnie do wyłudzeń odszkodowań były wykorzystywane metody na AC (uderzenie w przydrożne drzewo) albo OC (tani i niemłody pojazd uderzał w nader drogi pojazd i odszkodowanie szło ze starego złomka którego nie żałowali poświęcić, ponieważ zwracało się im to z nawiązką)…
Od kilkunastu lat jestem rzeczoznawcą samochodowym. Wykonując pracę sporo lat na pełnym etacie w takich firmach jak na przykład Warta oraz Ergo Hestia przeprowadziłem dużo tysięcy oględzin pojazdów różnej maści. W trakcie mojej pracy natknąłem się na mrowie przypadków prób wyłudzeń odszkodowań. Niżej zaprezentuję metody jakie były na co dzień stosowane.
W pierwszej kolejności przedstawię metodę na OC. Na bank wyłączna możliwość na zidentyfikowanie takiego wyłudzenia to jednoczesne przesłuchanie dwóch uczestników w tym samym czasie w dwóch różnych pomieszczeniach oraz zadanie im zestawu tych samych pytań. Jeśliby w paru ustępach są niezgodności to już mamy takich kombinatorów na tak zwanym widelcu. Jest to jedyna wydajna metoda w tego rodzaju zdarzeniu – inspekcja miejsca szkody względnie zestawienie aut tutaj nic nie da (chyba, że uszkodzenia były dorabiane). Macherzy tu już są porządnie przyuczeni i tych „starych spryciarzy” zapewne się nie nakryje. Współcześnie na miejsce szkody wzywają Policję i Pomoc Drogową zbierając w ten sposób kompetentnych świadków. Kiedyś modne tak zwane „przycierki boczkiem” wyszły już z mody, gdyż lądowały w stercie podejrzanych. Pamiętam jak naczelnik odkładał na bok wszelkie BMW z przytartymi boczkami. W dzisiejszych czasach macherzy są tak przyuczeni w swoim fachu, że inicjują prawdziwą kraksę tzw „przód w tył”. Takich szkód w rzeczywistości jest najwięcej i są praktycznie nie do wypatrzenia. Rzecz jasna jest pewien trop. Macherzy pragnąc wyrobić jak najwięcej pieniędzy przed kraksą zdobywają na Allegro bądź w Poznaniu wystrzelone poduszki, pogięte chłodnice, połamane zderzaki i reflektory. Po nabyciu takich zepsutych elementów montują je przed kolizją i z tymi uszkodzonymi częściami doprowadzają do zderzenia. W takim wypadku powinno się precyzyjnie pstryknąć wszystkie napisy i emblematy – powinien być tam zdefiniowany rok produkcji i numer seryjny elementów. W następnej kolejności trzeba porównać daty wytwórczości elementów z rokiem wytwórczości pojazdu. W tej chwili poduszki powietrzne się opisuje numerem zdarzenia niezmywalnym markerem – aczkolwiek najbardziej przewrotny próbował poduszkę wyprać w pralce do prania ubrań. Przejdźmy do szkód AUTOCASCO. Tutaj z reguły także są montowane już uszkodzone części i wypadek zachodzi już z wmontowanymi lewymi częściami. I w tym przypadku coraz więcej kombinatorów przyzywa Policję i Pomoc Drogową dla uzyskania miarodajnych świadków. Z reguły zgłaszają uderzenie w drzewo, bo najłatwiej. Nie trzeba się dzielić z drugim uczestnikiem łupem. Macher wjeżdża głęboko do lasu tak aby nikt nie widział i kilka razy uderza w drzewo. Następnie pod drzewo przy drodze podrzuca resztki części, dorabia ślady opon prowadzące do drzewa oraz obija korę ażeby wyglądało wszystko naturalnie. I tu też trzeba liczyć na proste błędy – kora za zderzakiem a kora na drzewie pochodzą z innych gatunków drzew, macher zamiast obić korę obuchem to uderzał ostrą krawędzią siekiery robiąc nienaturalne nacięcia. Ale i tutaj macherzy zdążyli się dobrze przyuczyć. Współcześnie okręcają drzewo grubym kocem aby nie zostały skrawki kory z drugiego drzewa; przepisują samochód na żonę, matkę lub kochankę ażeby w Ubezpieczalniach nazwisko się nie powtarzało, zmieniają numery rejestracyjne ażeby Ubezpieczyciel nie znalazł w systemie po numerze rejestracyjnym itp. Im likwidator wynajduje coraz to nowe metody dekonspirowania takich wyłudzeń tym kombinator stosuje coraz to bardziej oryginalne techniki. Nawet podczas próby kradzieży samochodu już cały pojazd obsypują pieprzem by psy tropiące nie złapały śladu. Niestety coraz trudniej wykrywać w bieżących czasach takie kombinacje…
Zobacz także
Konserwatorzy odkryli, że pod tynkiem zachowała się ściana barokowa z wizerunkami malowideł. Tylko szczyt mieszkania został zwalony. Troskliwa konserwacja przyczyniła się ...